środa, 12 września 2018

Czy to ma sens?

Kiedy przed trzema laty zaczynałem pisać o otwockich sprawach w lokalnej grupie nazywającej się-  Wirtualny Sejmik Otwocki na Facebooku, zastanawiałem się nad sensem tego- czy rzeczywiście, to działa- czy ktoś z władz przejmuje się tym, czy raczej spoglądają z pogardą i wyższością na oszołomów, którzy wcinają się w interesy, do których tak bardzo przywykli.
Wtedy jeszcze nie wiedziałem, ale teraz mogę powiedzieć, to naprawdę działa!
Czasami, aż mi się chciało śmiać- było tak jak w skeczu, genialnie granym przez nieodżałowanego Romana Kłosowskiego pt. Cebulak jestem- wchodziłem z groźną miną na spotkanie z jakimś tutejszym notablem np. Prezydentem Otwocka i zgłaszałem mu swoje niezadowolenie z tego i owego, potem pouczałem z dobrotliwą miną, na koniec jak zwykle- wymiana wizytówek i do następnego miłego zobaczenia- przyznam, czasami czułem się trochę jak Nikodem Dyzma na początku kariery 😀
Największym jednak zyskiem i zarazem moją przewagą jest to, że ja już wiem, dlaczego tutaj jest jak jest, dlaczego miejscowa sitwa, niezmienna od lat- trzyma władzę, a Otwock... no nie wygląda najlepiej- starczy porównać- ja już nie mówię, do wypasionego Piaseczna z Konstancinem, czy innego Milanówka, ale choćby do takiego Wołomina czy Mińska Mazowieckiego, które 30 lat temu były daleko, a nawet bardzo daleko za Otwockiem, a teraz co- jesteśmy tylko ubogimi krewnymi.
Taki stan rzeczy jest nie do zaakceptowania!
Choćby dlatego, że to Miasto, w tym Świder Wschodni, mają taki potencjał rozwojowy, że daremnie szukać podobnego na całym Mazowszu- blisko Warszawa, dająca wielkie możliwości, do tego- genialny mikroklimat o walorach uzdrowiskowych, wspaniała dolina Świdra o dużych, ale niewykorzystanych walorach letniskowych i wypoczynkowych- co tu czarować się- omija nas boom turystyczny i rekreacyjny- letnisko nad Świdrem- brzmi dobrze, ale zupełnie surrealistycznie, jedynie najstarszym, coś się kołacze, że coś takiego, tutaj było... a ja głęboko wierzę, że jeszcze będzie.

Afera w KNF

Trzeba być naiwnym, żeby wierzyć w to, że b. prezes KNF- Marek Chrzanowski, był pierwszym decydentem z KNF- nagranym i "rozpracowanym...