Bynajmniej nie oznacza to, że nad Świdrem czy Józefowem, trzeba wywiesić białą flagę, ale trzeba zabrać się do rzeczy mądrze, czyli wykorzystać nasz największy atut- bliskość Warszawy, bo to tam są "klienci" dla których mamy "towar" do sprzedania- podkreśliłem słowo "towar" , na który klient będzie reflektował wtedy, kiedy trafimy w jego gusta i oczekiwania- bez złudzeń, to już nie lata 50/XX wieku, kiedy ludzie cieszyli się, że przeżyli najstraszniejszą wojnę w dziejach ludzkości i że mogą potaplać się w wodzie po kostki, gdy słoneczko praży.
Swego czasu, zadałem publicznie- przewrotne pytanie:
Dopowiem- a Świder, to ŚwiderPiotr Medyński do Wirtualny Sejmik Otwocki
Tak z ciekawości zapytam, czy pojechaliby Państwo na urlop do... Jelitkowa???
Już widzę zdziwienie na twarzach- a co, a gdzie to jest, co za pomysł- pierwsze słyszę!
Wyjaśniam- Jelitkowo jest nadmorską, plażową częścią Gdańska- bezpośrednio graniczącą z Sopotem- molo doskonale widać z jelitkowskiej plaży, która jest zdecydowanie ładniejsza od sopockiej.
Miejscowość jest świetnie skomunikowana- tramwaje, autobusy- z centrum Gdańska, nie mówiąc o Sopocie.
Wzdłuż plaży biegnie szeroka promenada dla cyklistów, wrotkarzy i pieszych- prowadząca z Sopotu przez Jelitkowo do Brzeźna
Jelitkowo podobnie tak jak Otwock, miałoby ochotę uszczknąć co nieco z tłustego- wczasowego tortu, ALE NIE WYCHODZI, mimo wpompowania potężnych pieniędzy, jak na polskie warunki.
Cały czas- Sopot to Sopot, a Jelitkowo to tylko Jelitkowo, takie nieobecne na wczasowej mapie kraju.
To tyle, w celu ochłodzenia przedwczesnych otwockich aspiracji.
Moja próby odpowiedzi jest w tym poście:
Tamy to na deser, a najpierw, to trzeba uporządkować ten pseudo- Park Krajobrazowy nad Świdrem, a właściwie te chaszcze, zupełnie "niestrawne" dla przyjezdnych - uporządkować i potem utrzymywać w porządku.
Piotr Medyński udostępnił link.
Właściwie, to czego brakuje do szczęścia Otwockowi?
Jak zwalczyć, wszechogarniającą bylejakość, która szarogęsi się w tym zacnym Grodzie?
Przede wszystkim- śmiem wątpić, żeby panaceum było utwardzenie, nawet- wszystkich dróg i chodników- powiatowych jak i samorządowych. Za dyskusyjne uważam "załatwienie (?🤔 ) problemu" tzw. Wielkiej Dziury- po tylu latach klinczu w sprawie, ruszyło się na tyle, że Wielka Dziura nie jest już tak "Wielka", ale nadal wystaje coś niepięknego zza ogrodzenia, którego chuligani jeszcze nie zdążyli upstrzyć bohomazami.
Pilnie potrzebne jest to COŚ- taka lokomotywa rozwojowa, która pociągnie wiele "wagoników"- o co chodzi- wyjaśnię na przykładzie:
na Podkarpaciu jest bardzo wiele miejscowości położonych w "przepięknych okolicznościach przyrody"... jednak dla mieszkańców mało z tego wynika- wegetują tak sobie z dnia na dzień- czasem lepiej, ale przeważnie- gorzej. Tak też działo się w Jaworkach.... do czasu, a dokładnie do 2010 roku- wtedy to pewien Polonus z Austrii, przeniósł stamtąd do Jaworek... całą stację narciarską- nie tylko- wyciąg krzesełkowy z osprzętem do utrzymania tras zjazdowych (ratraki, armatki śnieżne, quady...), ale także serwis z wypożyczalnią sprzętu , bar na górze i na dole- po prostu full service, wszystko jak w Alpach. Wbrew pozorom, nie była to inwestycja tak droga jakby mogło wydawać się- najdroższe było austriackie know-how.
No i poszło!!!! Teraz, to już nie są prozaiczne Jaworki, ale Arena Narciarska http://arenanarciarska.pl/ Jak grzyby po deszczu powstały najpierw pensjonaty- takie na +/- 10 pokoi, a ostatnio, to już tylko apartamentowce z prawdziwego zdarzenia- z mieszkaniami do wynajęcia o bardzo wysokim standardzie- na dzień dzisiejszy jest ich ok. 200 i w szalonym tempie powstają nowe- sam widziałem- budowlańcy nie odpuszczali roboty nawet w styczniu.
Miejscowa władza, jak to władza, raczej utrudnia życie inwestorom- tylko patrzą co by tu zepsuć... no jasne- polskojęzyczny Austriak, nie jest specjalnie wyrywny z... prezentami😉 dla włodarzy- nawiasem mówiąc- w tym roku- mocno za to oberwał po uszach..., ale przetrwał.
Wracając na nasze podwórko- szansą dla Otwocka jest wykorzystanie tutejszych walorów wczasowo- rekreacyjnych... jednak, bez złudzeń- koncepcja, że rzeka Świder i okolice "same, sprzedadzą się", skazana jest na porażkę- nie te czasy- letnicy nie zadowolą się leżakowaniem w krzakach i brodzeniem w wodzie po kostki- to nie tak, że przyjezdnym wystarczy podziwianie piękna krajobrazu- o nie- liczy się aktywne spędzanie wolnego czasu- jeśli ktoś wybiera się nad wodę, to po to żeby popływać- wpław lub kajakiem, pontonem etc. obecnie w Świdrze latem, można tylko po "świdersku"- brzuchem po piasku, dlatego trzeba spiętrzyć rzekę na odcinkach co 500- 700 metrów, tak jak to jest powyżej Kołbieli np. w Gadce- kiedyś robiono tak ze względu na nawodnienie łąk- mnie chodzi o coś innego, ale metoda ta sama. Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że nad Świdrem, aż prosi się, żeby stworzyć system tras rowerowych MTB i przełajowych.... przypominam- w Jaworkach- pejzaże były od zawsze, a wyciąg krzesełkowy jest od 2010 roku i właśnie TO - zrobiło różnicę.
arenanarciarska.plSzanowni Państwo, Informujemy, że Szałas "Bukowinki" będzie czynny od drugiego dnia Świąt (02.04.2018) w godzinach 10.00 - 17.00 Kolej…Lubię to!Zobacz więcej reakcjiKomentarze
Piotr Medyński Krzysztof Suchecki tak właśnie jest- pełno tu małych geszefciarzy, którzy kręcą swoje małe interesiki. Jeżeli miałbym wskazać najważniejszą rzecz, która zawodzi w Otwocku, to byłby tzw. czynnik ludzki"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz