Właściwie, to trudno nie zgodzić się z tym stanowiskiem, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma- nadbałtyckich plaż nie przeniesiemy do Świdra, ale z drugiej strony pod bokiem jest Warszawa, gdzie chętnych na weekendowe plażowanie nie brakuje, do tego ci ewentualni "chętni", statystycznie, najlepiej zarabiają w Polsce- no tak, turystyka to biznes- wielki biznes, a biorący w nim udział, zapraszają do siebie na wakacje, niekoniecznie dlatego, że są tak gościnni.
Jednak, mimo wszystko- letnisko nad Świdrem, a uzdrowisko w całym Otwocku i nawet o Józefowie nie zapominam... bo niby co innego mogłoby tutaj być- przecież ośrodkiem przemysłowym- Otwock nie stanie się.
Trzeba zatem stworzyć warunki do powstania u nas- letniska- odbudowa, powrót w lata 60/20 wieku jest bez sensu- zmieniły się oczekiwania, zainteresowania, potrzeby, a nawet aspiracje ludzi- nas już nie ucieszy- taplanie się w wodzie do kostek w promieniach lipcowego słońca..., ale już piaszczyste plaże wśród parkowych lasów, nad szeroką rzeką- nie za głęboką, ale i nie za płytką- taką w sam raz dla mieszczucha chcącego przepłynąć kilkanaście metrów- nooo- coś takiego, to sama przyjemność!
Coś wspomniałem o pieniądzach... inwestycje w spiętrzenia nurtu, wyplewienie zarośniętych plaż, przywrócenie parkowego wyglądu lasowi- są jak najbardziej w zasięgu, tak niezamożnego miasta jakim jest Otwock.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz