"Do dziś nie jestem w stanie zrozumieć jak można było stracić prawie wszystko na inwestycji w nieruchomości, gdy rosną ceny mieszkań, na rynku hotelowym trwa bezprecedensowy boom, zaś w powierzchniach handlowych i biurowych – co najmniej błoga stabilizacja. Gigantyczne straty stały się udziałem także kilku innych funduszy nieruchomości. Wypada zapytać: bezprecedensowa nieudolność czy coś więcej?"
Po pierwsze- kto stracił- to że inwestorzy, którzy utopili w funduszach takich jak Vivante, ciężkie miliony złotych, to oczywiste, ale czy tylko. Bez złudzeń- na przykład Miasto i Powiat Otwocki, sprzedając nieruchomość nad Świdrem po dawnej Akademii Spraw Wewnętrznych- nie wyszły na tym dobrze, ponieważ nie zauważyły, że zostały wsadzone... na karuzelę Funduszowską - TFI.
W skrócie- przekręt polegał na tym, że "firma nr 1" kupiła bardzo tanio od Otwocka- działkę po ASW wraz z zabudową, następnie na pniu sprzedała dalej- firmie nr2... potem kupiła i sprzedała nr3.... itd., aż wreszcie kupił TFI- Vivante- inwestując pieniądze inwestorów, płacąc dobrze, a nawet bardzo dobrze- czyli potężnie przepłacając.
Sprawa wydała się w 2017 roku i wkracza z całym swoim majestatem, Państwo Polskie- KNF wpisuje na czarną listę min. Vivante, zaczyna się stan likwidacji i to jest prawdziwa klęska dla inwestorów- Państwo doszło do koryta i pasie się na ich krwawicy przy współudziale depozytariusza, czyli- banku. Oczywiście, pieniądze z przekrętu karuzelowego są bezpieczne na koncie firmy XYZ na Cyprze i są nie do ruszenia, w Otwocku straszy jeszcze Większa Dziura, Inwestorzy nie zobaczą nawet złamanego grosza ze swoich pieniędzy przed 2021 rokiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz